3 paź 2026
Zagrożenia i Ataki

Bezpieczeństwo dzieci online: kto odpowiada za treści na platformach?

Platformy cyfrowe muszą walczyć z materiałami molestowania dzieci. Poznaj skalę problemu, działania organizacji międzynarodowych i co grozi gigantom…

23.09.2026 — Karolina Dejneka
Low angle of unrecognizable child in dress standing on street and covering face with modern tablet
Fot. Helena Lopes / Pexels · Pexels License

Odpowiedzialność za bezpieczeństwo dzieci w internecie spada przede wszystkim na platformy cyfrowe, ale również na organy regulacyjne i organizacje zajmujące się ochroną młodych użytkowników.

Skalę problemu ujawniają międzynarodowe organizacje

Walka z nielegalnymi treściami dotyczącymi wykorzystywania dzieci wymaga globalnego zaangażowania. INHOPE, działająca na arenie międzynarodowej sieć, stanowi kluczowy punkt styku między zgłoszeniami użytkowników a organami ścigania. W ciągu ostatniego roku zespół tej organizacji przeanalizował około miliona materiałów związanych z molestowaniem seksualnym dzieci online. Spośród nich około 250 tysięcy zostało sklasyfikowane jako nielegalne — liczba, która pokazuje skalę wyzwania stojącego przed całym ekosystemem cyfrowym.

Holenderska organizacja Offlimits, kierowana przez Robberta Hovinga, skupia się na szerszym spektrum nadużyć w sieci. Jej infolinia w ubiegłym roku zanotowała około 10 tysięcy kontaktów, co stanowiło wzrost o 30 procent rok do roku. Zwraca uwagę zmiana profilu dzwoniących — coraz więcej zgłoszeń pochodzi od dziewcząt, co sugeruje, że dziewczęta częściej szukają pomocy w sytuacjach zagrażających ich bezpieczeństwu.

Nowe zagrożenia: deepfake’i i aplikacje nudyzacyjne

Technologia sztucznej inteligencji stworzyła nowe wektory ataku. Liczba materiałów deepfake’ów wygenerowanych przez algorytmy podwoiła się w ostatnim roku. Szczególnie niebezpieczne są aplikacje nudyzacyjne — narzędzia dostępne publicznie, które służą do tworzenia fałszywych treści seksualnych. Tego typu oprogramowanie jest łatwe do znalezienia i zainstalowania, a jego potencjał do krzywdzenia jest ogromny.

Równie alarmujący jest fakt, że dzieci poniżej 12 lat zaczynają tworzyć nielegalne treści seksualne. Zjawisko to nie wynika z działalności dorosłych predatorów, lecz z braku świadomości młodych użytkowników dotyczącego konsekwencji swoich działań. Skala tego problemu podwoiła się, co wskazuje na systemową lukę w edukacji cyfrowej.

Mężczyźni stanowią osobną grupę ryzyka

Dane z linii prewencyjnej Offlimits ujawniają inny wymiar problemu. Ponad połowa dzwoniących to mężczyźni w wieku około 26 lat, którzy zgłaszają problemy związane z eskalacją uzależnienia od materiałów pornograficznych. To pokazuje, że zagrożenie nie ogranicza się do dzieci — dorośli mężczyźni również potrzebują wsparcia w radzeniu sobie z uzależnieniami, które mogą prowadzić do dalszych nadużyć.

KategoriaLiczba/DaneZmiana
Obrazy molestowania (przeanalizowane)~1 mlnBieżący rok
Materiały nielegalne~250 tys.Z powyższych
Kontakty z infolinią Offlimits~10 tys.+30% r/r
Kontakty z linią prewencyjną~1 tys.Rocznie
Deepfake’i (wygenerowane AI)Podwoiła sięOstatni rok
Powiązania monitorowane (narzędzie)11 mldMinionym roku

Rola przepisów i kar finansowych

Przepisy krajowe i europejskie stanowią już solidną podstawę prawną do walki z nielegalnymi treściami. Jednak eksperci, w tym Robbert Hoving, prezes zarządu INHOPE i Offlimits, argumentują, że sama obecność regulacji nie wystarczy. Kluczowe znaczenie ma egzekucja — a to oznacza nakładanie wysokich kar finansowych na platformy cyfrowe, które nie podejmują wystarczających działań prewencyjnych.

Holandia, ze względu na swoją infrastrukturę hostingową, stała się jednym z największych sektorów tego typu w Europie. To pozycja, która wiąże się z odpowiedzialnością — większa infrastruktura oznacza większy potencjał do zarówno wsparcia legalnych treści, jak i do rozprzestrzeniania się materiałów zakazanych.

Status zaufanego sygnalisty i automatyzacja

Od 2025 roku Offlimits posiada status zaufanego sygnalisty w ramach Ustawy o Usługach Cyfrowych (DSA). To oznacza, że organizacja może bezpośrednio komunikować się z platformami i organami ścigania, przyspieszając proces usuwania niebezpiecznych treści. Zautomatyzowane narzędzia wspierające pracę zespołów są kluczowe — w minionym roku jedno z takich narzędzi monitorowało 11 miliardów powiązań, co pozwala na szybszą identyfikację i zgłoszenie podejrzanych materiałów.

Co to oznacza dla rodziców i użytkowników

Dla rodziców wiadomość jest jasna: bezpieczeństwo dzieci w internecie wymaga zaangażowania na wielu poziomach. Po pierwsze, edukacja — dzieci muszą rozumieć zagrożenia związane z tworzeniem i udostępnianiem treści. Po drugie, nadzór — rodzice powinni być świadomi, jakie aplikacje ich dzieci pobierają i jak ich używają. Po trzecie, zgłaszanie — jeśli dziecko napotka niebezpieczną treść lub zostanie zagrożone, powinno wiedzieć, gdzie szukać pomocy.

Dla platform cyfrowych wiadomość jest równie jednoznaczna: przepisy istnieją, a kary za ich naruszenie będą rosnąć. Inwestycja w moderację treści, sztuczną inteligencję do wykrywania nielegalnych materiałów i współpracę z organizacjami takimi jak INHOPE nie jest już opcjonalna — to wymóg biznesowy i prawny.

Najczęstsze pytania

Jakie organizacje zwalczają materiały molestowania dzieci w internecie?

INHOPE to globalna sieć współpracująca z organami ścigania i platformami cyfrowymi w walce z nielegalnymi treściami. Offlimits, holenderska organizacja, zajmuje się szerszą problematyką nadużyć online i prowadzi infolinie dla poszkodowanych i osób zagrożonych.

Jak duża jest skala problemu materiałów molestowania dzieci online?

Zespół INHOPE przetworzył w ubiegłym roku około miliona obrazów związanych z wykorzystywaniem dzieci, z czego około 250 tysięcy stanowiło materiały nielegalne. Problem rośnie — liczba deepfake'ów generowanych sztuczną inteligencją podwoiła się.

Kto powinien być odpowiedzialny za bezpieczeństwo na platformach?

Przepisy europejskie i krajowe już istnieją, ale eksperci wskazują, że kary finansowe dla dużych platform cyfrowych muszą być znacznie wyższe, aby skutecznie zmotywować ich do działań prewencyjnych.

Czy dzieci same tworzą nielegalne treści seksualne?

Tak — niepokojące zjawisko to tworzenie przez dzieci poniżej 12 lat materiałów o charakterze seksualnym, często bez pełnego zrozumienia konsekwencji. Skala tego problemu podwoiła się w ostatnich latach.

Jakie narzędzia techniczne pomagają w monitorowaniu treści?

Zautomatyzowane systemy mogą analizować ogromne ilości danych — jedno z narzędzi monitorowało w minionym roku 11 miliardów powiązań, wspierając pracę zespołów zajmujących się zgłoszeniami.

Na podstawie: Bankier.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.