30 cze 2026
Zagrożenia i Ataki

Rosyjska dezinformacja i AI: jak trolle atakują polski internet

Kreml systematycznie wykorzystuje sztuczną inteligencję do rozprzestrzeniania fałszywych narracji.

Redakcja · 30 czerwca 2026
3D rendered drone carrying a 'hoax' banner, symbolizing misinformation. Clean, minimalist design.
Fot. Hartono Creative Studio / Pexels · Pexels License

Rosyjska machina propagandowa wykorzystuje sztuczną inteligencję do rozprzestrzeniania fałszywych narracji, tworząc zagrożenie dla bezpieczeństwa informacyjnego całego internetu. Problem dotyczy każdego użytkownika sieci domowej, ponieważ dezinformacja wpływa na decyzje polityczne, gospodarcze i społeczne milionów ludzi.

Jak Kreml wykorzystuje AI do rozprzestrzeniania kłamstw

Mechanizm ataku jest prosty, ale skuteczny. Fałszywe narracje trafiają najpierw do niszowych kanałów informacyjnych, a stamtąd rozprzestrzeniają się coraz szerzej, przenikając ostatecznie do mainstreamu. Kluczowy problem polega na tym, że internet jest celowo nasycany prokremlowską narracją, a systemy sztucznej inteligencji — takie jak ChatGPT — czerpią swoje dane właśnie z tej “zatrutej studni” informacyjnej.

Tomasz Chłoń, pełnomocnik Ministerstwa Spraw Zagranicznych ds. przeciwdziałania dezinformacji, wyjaśnia: sztuczna inteligencja opiera swoje odpowiedzi na danych wydobytych z internetu nasycanego prokremlowską propagandą. W rezultacie AI nieświadomie powtarza i rozprzestrzenia fałszywą informację, nadając jej pozór wiarygodności poprzez algorytmiczne przetworzenie.

Polska na celowniku rosyjskiej propagandy

Polska znajduje się na informacyjnym “świeczniku” Kremla, będąc państwem najbardziej atakowanym rosyjską dezinformacją. Głównym wektorem ataków pozostaje temat Ukrainy, który służy do polaryzacji społeczeństwa i zmiany postawy Polaków wobec pomocy dla sąsiada.

Skala problemu jest alarmująca. Badania opinii publicznej wskazują, że poparcie dla sprawy ukraińskiej w Polsce spadło z 50 proc. w chwili wybuchu pełnoskalowej wojny do poziomu poniżej 30 proc. w bieżącym roku. To bezpośredni rezultat systematycznego bombardowania społeczeństwa fałszywymi narracjami.

Przekazy dezinformacyjne są starannie profilowane, aby uderzać w ludzkie lęki i polaryzować społeczeństwo. Wykorzystują one ewolucyjną skłonność ludzkiego mózgu do łatwiejszego przyswajania negatywnych informacji. W rezultacie obraz rzeczywistości ulega zniekształceniu, zarówno w wymiarze politycznym, jak i czysto gospodarczym.

Trudno przebić się z pozytywną informacją, gdy fala dezinformacji systematycznie ją zagłusza. Fakty — takie jak to, że ukraińskie firmy i pracownicy wnoszą do polskiego budżetu cztery razy więcej, niż z niego otrzymują pomocy, lub że 10 proc. nowych przedsiębiorstw w Polsce jest zakładanych przez Ukraińców — giną w szumie propagandy.

Dlaczego dezinformacja jest tanim narzędziem Kremla

Inwestycje Moskwy w fałszowanie rzeczywistości wynikają z prostej kalkulacji biznesowej i operacyjnej — to po prostu wysoce opłacalne. Rozprzestrzenianie fałszywych narracji kosztuje znacznie mniej niż tradycyjne działania militarne, a efekty mogą być porównywalne.

Dezinformacja jest tańsza, bardziej dyskretna i trudniejsza do zidentyfikowania niż inne formy ataków. Dlatego Kreml inwestuje w nią na masową skalę, wykorzystując zarówno tradycyjne trolle internetowe, jak i coraz bardziej zaawansowane narzędzia AI.

Dramatyczna nieskuteczność platform internetowych

Sytuację pogarsza fakt, że mimo wprowadzania unijnych przepisów cyfrowych, platformy internetowe wciąż wykazują się dramatyczną nieskutecznością w moderowaniu treści.

AspektDane
Procent zgłoszeń, na które reagują platformy12%
Pracze-godzin potrzebnych na raport do Facebooka3000
Kraj badający efektywnośćLitwa
Główny problemBrak zasobów i woli politycznej

Platformy reagują zaledwie na 12 proc. zgłoszeń o nieprawidłowościach. Samo raportowanie o naruszeniach regulaminu jest niezwykle trudne — litewscy eksperci obliczyli, że wysłanie Facebookowi pełnego raportu o naruszeniu regulaminu przez dane strony internetowe wymaga aż 3 tys. roboczogodzin. To oznacza, że większość dezinformacji pozostaje nieokreślona i rozprzestrzenia się bez przeszkód.

Co to oznacza dla bezpieczeństwa twojej sieci domowej

Problemy z dezinformacją nie ograniczają się do sfery polityki — wpływają bezpośrednio na każdego użytkownika internetu domowego. Fałszywe informacje mogą dotyczyć bezpieczeństwa cybernetycznego, zdrowia, finansów osobistych czy decyzji gospodarczych. Kiedy AI rozprzestrzenia dezinformację, może ona dotrzeć do milionów ludzi w ciągu godzin.

Dlatego ważne jest, aby każdy użytkownik internetu rozwijał krytyczne myślenie wobec treści, które napotyka online. Zwracaj uwagę na źródła informacji, weryfikuj fakty w kilku wiarygodnych źródłach, a przede wszystkim — bądź świadomy, że treści, które budzą silne emocje lub wydają się zbyt proste w swojej narracji, mogą być celowo spreparowaną dezinformacją.

Dysproporcja w zaangażowaniu państw

Eksperci wskazują na wyraźną dysproporcję w działaniach państw członkowskich Unii Europejskiej: inwestycjom w twarde zbrojenia nie towarzyszy wystarczające finansowanie walki z dezinformacją w przestrzeni cyfrowej. To oznacza, że podczas gdy wydajemy miliardy na obronę tradycyjną, zaniedbujemy obronę przed atakami informacyjnymi, które mogą być równie niszczące dla spójności społecznej i bezpieczeństwa narodowego.

Rozwiązaniem problemu na szczeblu unijnym powinny być dwa filary: zwiększone finansowanie walki z dezinformacją oraz bardziej skuteczne regulacje dla platform internetowych, zmuszające je do rzeczywistego moderowania treści, a nie jedynie pozorowania działań.

Najczęstsze pytania

Jak sztuczna inteligencja rozprzestrzenia dezinformację?

Systemy AI takie jak ChatGPT czerpią dane z internetu, który jest celowo nasycany prokremlowską narracją. AI uczy się na tych fałszywych informacjach i powtarza je w swoich odpowiedziach, rozprzestrzeniając dezinformację dalej.

Dlaczego Polska jest głównym celem rosyjskiej dezinformacji?

Polska znajduje się na informacyjnym "świeczniku" Kremla jako kraj sąsiadujący z Ukrainą i wspierający jej obronę. Głównym wektorem ataków jest temat Ukrainy, mający na celu zmianę polskiego stanowiska wobec konfliktu.

Jak rozpoznać fałszywą narrację w internecie?

Zwróć uwagę na treści, które polaryzują społeczeństwo, apelują do emocji i strachu, pochodzą z niszowych źródeł, a następnie rozprzestrzeniają się na większe platformy. Weryfikuj informacje w kilku wiarygodnych źródłach przed udostępnianiem.

Co mogę zrobić, aby chronić się przed dezinformacją?

Raportuj fałszywe treści na platformach, sprawdzaj źródła informacji, korzystaj z narzędzi weryfikujących fakty, a przede wszystkim — krytycznie oceniaj treści, które budzą silne emocje lub wydają się zbyt proste w swojej narracji.

Czy platformy internetowe robią coś, aby walczyć z dezinformacją?

Platformy wykazują się dramatyczną nieskutecznością — reagują zaledwie na 12 proc. zgłoszeń o naruszeniach. Raportowanie naruszeń jest trudne i czasochłonne, co utrudnia efektywną walkę z fałszywymi treściami.

Na podstawie: Next Gazeta.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.