14 sie 2026
Zagrożenia i Ataki

Ludzki błąd przyczyną wycieku danych 19 mln Polaków. Co robić?

Cyberatak na MyDr ujawnił dane medyczne milionów Polaków. Poznaj przyczyny incydentu, zagrożenia dla Twojej prywatności i praktyczne kroki ochrony.

14.08.2026 — Łukasz Wierzbicki
Wooden letter tiles form the word 'Security' amidst scattered tiles on wood.
Fot. Markus Winkler / Pexels · Pexels License

Ludzki błąd leży u podstaw jednego z największych wycieków danych w Polsce — tak oceniają specjaliści z branży cyberbezpieczeństwa incydent, który dotknął firmę MyDr i ujawnił informacje medyczne około 19 milionów Polaków.

Jak doszło do ataku na MyDr?

Firma MyDr zajmuje się tworzeniem oprogramowania dla placówek medycznych. W wyniku cyberataku z jej serwerów skradziono bazę danych zawierającą ponad 2 terabajty informacji. Jak wynika z analiz specjalistycznych portali, do włamania doszło poprzez błąd pracownika lub osoby z dostępem do systemu — ktoś musiał kliknąć na złośliwy link w wiadomości e-mail, pobrać zainfekowany plik lub w inny sposób umożliwić atakującemu dostęp do infrastruktury informatycznej.

Analiza języka i wzorców ataku sugeruje, że sprawca może pochodzić z Azji Południowej, jednak dokładna identyfikacja pozostaje w gestii służb specjalnych.

Jakie dane wyciekły?

ParametrWartość
Liczba poszkodowanych osób~19 milionów Polaków
Rozmiar bazy danychPonad 2 terabajty
Typ danychInformacje o lekach, receptach, historii medycznej
Status danychMogą być w posiadaniu przestępców
Pewność publikacjiBrak pewności, gdzie znajdują się dane

Wyciek objął dane osobowe i medyczne pacjentów, którzy korzystali z usług medycznych obsługiwanych przez oprogramowanie MyDr. Informacje zawierają szczegóły na temat przepisanych leków, receptek i historii leczenia — dane wrażliwe, które mogą być wykorzystane do kradzieży tożsamości, szantażu lub sprzedaży na czarnym rynku.

Co to oznacza dla Ciebie?

Jeśli kiedykolwiek korzystałeś z poradni lekarskiej, przychodni lub szpitala obsługiwanego przez oprogramowanie MyDr, Twoje dane mogą być zagrożone. Wyciek danych medycznych stanowi szczególne zagrożenie, ponieważ zawiera informacje, które są trudne do zmiany — w przeciwieństwie do hasła, nie możesz zmienić swojej historii leczenia.

Główne ryzyka:

  • Kradzież tożsamości — przestępcy mogą wykorzystać Twoje dane osobowe i medyczne do otwarcia kont bankowych lub zaciągnięcia pożyczek
  • Szantaż — wrażliwe informacje medyczne mogą być użyte do wymuszenia pieniędzy
  • Sprzedaż danych — dane mogą być sprzedawane innym przestępcom lub firmom na czarnym rynku
  • Spam i phishing — posiadając Twoje dane, atakujący mogą wysyłać spersonalizowane wiadomości oszukańcze

Jak chronić się przed konsekwencjami wycieku?

Krok 1: Zastrzeż swój PESEL

Wiceminister cyfryzacji Michał Gramatyka wskazuje, że każdy poszkodowany powinien niezwłocznie zastrzec swój numer PESEL. Po zastrzeżeniu nikt nie będzie mógł otworzyć rachunku bankowego, zaciągnąć kredytu ani pożyczki na Twój numer bez dodatkowej weryfikacji Twojej tożsamości.

Zastrzeżenie PESEL-u można dokonać:

  • W Centralnym Rejestrze Zastrzeżeń PESEL (prowadzonym przez Ministerstwo Cyfryzacji)
  • U swojego operatora telekomunikacyjnego
  • W banku, w którym masz rachunek

Krok 2: Monitoruj swoje konta finansowe

Regularnie sprawdzaj wyciągi z kont bankowych i karty kredytowe pod kątem nieautoryzowanych transakcji. Jeśli zauważysz podejrzaną aktywność, niezwłocznie powiadom bank.

Krok 3: Zmień hasła do kont medycznych

Jeśli miałeś dostęp do portalu pacjenta lub aplikacji medycznej, zmień hasło na silne, złożone z co najmniej 12 znaków, zawierające wielkie i małe litery, cyfry oraz znaki specjalne.

Krok 4: Włącz uwierzytelnianie dwuskładnikowe

Wszędzie, gdzie to możliwe, aktywuj dwuskładnikowe potwierdzanie tożsamości (2FA) — na kontach bankowych, pocztowych i mediach społecznościowych. Utrudnia to atakującym dostęp nawet jeśli posiadają Twoje hasło.

Krok 5: Uważaj na wiadomości phishingowe

Przestępcy mogą wysyłać e-maile lub SMS-y podszywające się pod banki, urzędy lub placówki medyczne, prosząc o potwierdzenie danych. Nigdy nie klikaj w linki z takich wiadomości — zawsze wejdź bezpośrednio na stronę instytucji wpisując adres w przeglądarce.

Rola błędu ludzkiego w cyberbezpieczeństwie

Incydent MyDr nie jest wyjątkiem — badania branżowe wskazują, że ludzki błąd jest przyczyną większości cyberataków. Pracownicy klikają na złośliwe linki, otwierają zainfekowane załączniki, używają słabych haseł lub pozostawiają dostęp do systemów niezabezpieczony.

Dla firm oznacza to konieczność inwestycji w szkolenia z cyberbezpieczeństwa, a dla użytkowników indywidualnych — świadomość, że każde kliknięcie może mieć poważne konsekwencje.

Odpowiedzialność i działania władz

Ministerstwo Cyfryzacji, Urząd Ochrony Danych Osobowych i Ministerstwo Zdrowia zaangażowały się w śledztwo. Wiceminister cyfryzacji zapewnia, że nie ma powodu do paniki, jednak jednocześnie przyznaje, że brakuje pewności co do tego, czy dane zostały upublicznione czy sprzedane na czarnym rynku.

Służby specjalne pracują nad identyfikacją sprawców i zabezpieczeniem pozostałych systemów medycznych przed podobnymi atakami.

Najczęstsze pytania

Jak doszło do wycieku danych w MyDr?

Według specjalistycznych portali cyberbezpieczeństwa, atak wynikł z ludzkiego błędu — pracownik lub osoba mająca dostęp do systemu kliknęła na złośliwy link lub otworzyła zainfekowany plik, dając atakującemu dostęp do bazy danych.

Ilu Polaków dotyczy wyciek danych z MyDr?

Wyciek objął dane zdrowotne około 19 milionów Polaków, w tym informacje o lekach i receptach. Baza zawierała ponad 2 terabajty danych.

Co powinienem zrobić, jeśli moje dane mogły wyciec?

Wiceminister cyfryzacji zaleca zastrzeżenie numeru PESEL — po tej czynności nikt nie będzie mógł go wykorzystać do otwarcia rachunków bankowych lub zaciągnięcia kredytów bez Twojej wiedzy.

Czy moje dane zdrowotne mogą być sprzedane?

Nie ma pewności, gdzie znajdują się wyciekłe dane. Mogą być w rękach przestępców, którzy mogą je sprzedawać lub wykorzystywać do kradzieży tożsamości.

Gdzie mogę zastrzec swój PESEL?

PESEL można zastrzec w Centralnym Rejestrze Zastrzeżeń PESEL, prowadzonym przez Ministerstwo Cyfryzacji, lub u operatora telekomunikacyjnego.

Na podstawie: www.gosc.pl. Tekst opracowany redakcyjnie.